Domowy blamaż z Sevillą w pierwszej kolejce może sugerować, że przedziwna decyzja o zatrudnieniu Edina Terzicia na stanowisku trenera w bardzo specyficznym baskijskim klubie może mu się szybko odbić czkawką. Athletic zagrał słabo przeciwko nie najmocniejszemu rywalowi i teraz spotka się z Barceloną. Ta mimo stałego problemu z napastnikiem w pierwszej kolejce ograła Elche aż 5:0, pokazując że ofensywa Dumy Katalonii działa jak należy, nawet mimo oczywistych kłopotów, co piłkarze Hansiego Flicka powinni potwierdzić również w drugim spotkaniu.