Na reprezentantów Iranu zwrócone będą oczy wielu obserwatorów, ze względu na obecną sytuację międzynarodową. Azjatycka drużyna w pierwszym spotkaniu trafia na słabszego rywala, mając spore szanse na zwycięstwo. Nowa Zelandia ma co prawda w składzie kilku znanych zawodników, ale to Irańczycy wydają się mocniejsi i zdecydowanie lepiej zgrani, a otoczka wokół meczu może dodatkowo zmobilizować drużynę Amira Ghalenoei. Nowa Zelandia tuż po zdobyciu awansu przegrała aż siedem z ośmiu kolejnych meczów, a szokujący blamaż z Haiti 0:4 sugeruje, że zespół prowadzony przez Darrena Bazeleya może mieć duże problemy ze zdobyciem na tym turnieju choćby punktu.