Jagiellonia wygrała ostatnio ze słabiutkim Araratem, przerywając serię porażek. Już w weekend jednak drużyna Adriana Siemieńca po raz kolejny przegrała w lidze, tym razem z nie najmocniejszym Zagłębiem Lubin 0:1. Drużyna wpadła w dołek, a już w czwartek zagra przeciwko Anderlechtowi. Ekipa z Brukseli sama jednak nie imponuje w ofensywie, strzelając zdecydowanie najmniej goli ze wszystkich czołowych ekip Jupiler League, bazując dotąd przede wszystkim na solidnej grze w obronie. Biorąc pod uwagę wyraźny kryzys w ekipie Jagi i dotychczasową postawę Anderlechtu w tym meczu nie spodziewamy się wielu bramek.