Kanadyjczycy są wielkim faworytem spotkania z Katarem, który mimo niezłej postawy przeciwko Szwajcarom wciąż jest traktowany przez bukmacherów jako kompletny underdog. Nie ma w tym nic zaskakującego, bo punkt z Helwetami to efekt ogromnej nieskuteczności faworyta, który w końcówce dał się zaskoczyć rywalom. Z drugiej jednak strony azjatycka ekipa po raz kolejny pokazała, że jest całkiem dobrze zorganizowana i może być wymagającym rywalem dla współgospodarzy turnieju, zwłaszcza w obliczu braku pewności co do występu Alphonso Daviesa i przeciętnej gry Kanadyjczyków w pierwszym starciu przeciwko Bośni. Spodziewamy się tu zatem kolejnego wyrównanego spotkania z małą liczbą bramek.