Starcie Kanadyjczyków z RPA w 1/16 było prawdopodobnie najnudniejszym spotkaniem w tej fazie rozgrywek i równie dobrze mogło się skończyć po dogrywce. Tą w nogach mają Marokańczycy, którzy ostatecznie pokonali jednak mocną Holandię. Nie ma wątpliwości co do tego, że to właśnie przedstawiciel północnej Afryki jest faworytem kolejnego starcia, biorąc pod uwagę tylko czysty piłkarski potencjał. Współgospodarzom turnieju nie powinien pomóc tu nawet powrót lidera Alphonso Daviesa, który ostatnio leczył uraz. Maroko jest zwyczajnie silniejsze i powinno wygrać ten mecz w regulaminowym czasie gry.