“Już było dobrze!” - mogliby za Robertem Więckiewiczem ze “Ślepnąc od świateł” powtórzyć kibice Torino. Drużyna rzeczywiście bowiem grała coraz lepiej, ale w dwóch poprzednich spotkaniach nie zdobyła ani jednego punktu, przegrywając nie tylko z Como, ale i z Frosinone. W drugim spotkaniu nie strzelając ani jednego gola. Teraz jednak Turyńczycy zagrają przeciwko słabszemu przeciwnikowi, z którym powinni się przełamać. Pod warunkiem, że nawiążą do gry z poprzednich spotkań.