Niewiele dobrego da się na razie powiedzieć o grze Spurs, którzy mają ogromne problemy z grą ofensywną, pozostając bez gola w trzech pierwszych meczach nowego sezonu. W sobotę zagrają u siebie z potężnie osłabioną ekipą z Liverpoolu, która pod koniec okienka transferowego straciła swego ofensywnego lidera w postaci N’Diaye, nie znajdując dla niego właściwego zastępstwa. Biorąc pod uwagę problemy obu drużyn weekendowe starcie nie zapowiada się atrakcyjnie i nie spodziewamy się w nim wielu goli.