Jeśli kibice z Tunezji liczyli na zdecydowaną poprawę gry swojej drużyny pod wodzą nowego selekcjonera Herve’a Renarda to musieli się srodze zawieść. Drużyna zaprezentowała się bowiem wręcz beznadziejnie na tle świetnej Japonii i na razie jest zdecydowanie najgorszą ekipą na tym turnieju. Holendrzy bardzo dobrze odpowiedzieli zaś na remis z Japonią, aplikując Szwedom aż cztery bramki. Odkryciem tego meczu stał się Brobbey, który teraz powinien znów zagrać w podstawowym składzie, a Oranje nie powinni mieć najmniejszych problemów z pokonaniem kompletnie rozbitego rywala.