Słonie na tym turnieju grają dotąd całkiem nieźle, choć też żaden z dotychczasowych wyników drużyny z Afryki nie zrobił wielkiego wrażenia. Teraz drużyna Emerse Fae zagra z Norwegami, którzy może i mieli problemy defensywne w fazie grupowej, ale za to pokazali ogromne możliwości w ataku. Co prawda wysoko przegrali z Francją na zakończenie rozgrywek, ale grali wtedy w rezerwowym składzie. Skandynawowie mają zdecydowanie większy potencjał i choć bardzo prawdopodobny jest tu bardzo ciekawy i ofensywny mecz, którego wynik w ostateczności może pójść w którąkolwiek ze stron, ostatecznie postawimy na Erlinga Haalanda i spółkę.