“Był lepszy niż Messi, Cristiano i Neymar razem wzięci”. Kataloński rozdział Ronaldo, pełen artyzmu i awantur

“Był lepszy niż Messi, Cristiano i Neymar razem wzięci”. Kataloński rozdział Ronaldo, pełen artyzmu i awantur
archiwalne
Autor: Tobiasz Kubocz 26 mar 2020 | 19:00
Wyczyny Brazylijczyka w Barcelonie są po dwudziestu latach równie ekscytujące, jak wtedy. Być może istnieli lub istnieją bardziej utalentowani piłkarze, bardziej długowieczni, z lepszą sprawnością fizyczną, z większą liczbą goli i trofeów. Ale przez ten jeden sezon nikt nie dostarczał tylu emocji i nikomu słynny Bobby Robson nie tworzył takich laurek. - Robił rzeczy, których nigdy wcześniej nie widziałem - powtarzał. Zapraszamy na kolejną część przygód “Il Fenomeno”.
W latach 1993-2011 strzelił 247 goli w oficjalnych meczach. Wygrał trzy ligowe tytuły, Puchar UEFA, Europejskiego Złotego Buta, dwie Złote Piłki, dwa razy Copa America i dwa razy Puchar Świata. Z kolei na pamiętnym Mundialu w 2002 roku tylko jego gole w półfinale i finale przesądziły o triumfie “Canarinhos”. To wszystko jednak stanowi bardzo mały ułamek rzeczy wobec tego, co w rzeczywistości pokazał.
Pomimo tej listy trofeów, nagród i wyróżnień, jeden sezon Ronaldo zaznaczył się w świadomości pokolenia jako być może najwybitniejsze indywidualne 10 miesięcy piłkarza w historii. Paradoksalnie ten, w którym nie zdobył mistrzostwa kraju, zraził do siebie mnóstwo fanów, a nawet nie odebrał nagrody dla najlepszego zawodnika roku w swoim klubie. Przenosimy się więc w czasie i cofamy do 1997 roku. Pierwsza i ostatnia kampania R9 w Barcelonie.

Kontrakt leżał na łóżku

“Duma Katalonii” zagięła na niego parol, a wiceprezydent klubu, Joan Gaspart za cel honoru postawił sobie, by sprowadzić młodego “craque” na Camp Nou. Poleciał więc do Rio, gdzie Brazylijczyk odpoczywał po trudach poprzednich miesięcy w PSV, okupionych zresztą kontuzją kolana. Kiedy delegacja Barcelony dotarła do hotelu, jak spod ziemi wyrośli przed nimi ochroniarze i zagrodzili drogę do pokoju Ronaldo.
Niezrażony tym Gaspart wytropił hiszpańskiego kelnera, który akurat pracował w tym budynku, przejął jego strój, zabrał też butelkę coli.
- Włożyłem przebranie, przywitałem się ze strażnikami i powiedziałem, że gość poprosił o napój bezalkoholowy - wspominał po latach przyszły zarządzający Barcą. - Przepuścili mnie. Zapukałem do drzwi piłkarza, a on zaprosił mnie do środka. Bez zbędnych ceregieli podpisaliśmy umowę właśnie tam, na łóżku - nakreślił sytuację Gaspart.
Brzmi jak urojona fantazja, ale pamiętajmy, że wszystko odbywało się w szalonych latach 90., kiedy agencje menedżerskie zawodników dopiero raczkowały. Ostatecznie na konto PSV trafiła rekordowa suma 19,5 mln dolarów.

“Ufoludek” na Camp Nou

Gola strzelił w piątej minucie swojego debiutu przeciwko Atletico Madryt w Superpucharze. Cały mecz był karmiony przez Giovanniego podaniami w połowie drogi między linią środkową, a polem karnym. Brazylijczyk wykorzystał przestrzeń, zrobił jeden zwód, “la croqueta”, uniknął wślizgu, po czym uderzył silnie, płasko, obok bezradnego Jose Moliny. Poezja. Czasami publiczność oglądająca jego show wyglądała jak na meczu tenisa. Kibice wyciągali szyję, przenosili ciężar z prawej na lewą stronę i na odwrót, gdy Ronaldo przejmował piłkę, biegł kilkadziesiąt metrów do bramki, strzelał, a następnie nonszalancko wracał do linii środkowej.
Następnie “Il Fenomeno” dodał 16 trafień w pierwszych 14 występach, w tym hattricka przeciwko Valencii. Rozegrał mecz absolutnie perfekcyjny. Na tak wczesnym etapie rozgrywek obrona już wiedziała, że Brazylijczyka nie można powstrzymać bronią konwencjonalną. Strefa? Nie działa. Plaster, jeden, drugi? Bez efektów. Ronaldo był tak szybki, że pędził między tymi barierami defensorów, zanim zdążyli się uformować. Przebijał się jak pędzący czołg, który zsuwa na bok tekturową blokadę.
Szkoleniowiec Valencii, Luis Aragones zasapał się wręcz, raz po raz doskakując do linii bocznej z uwagami. Był wściekły, że jego proste instrukcje pozostają bez reakcji. Wkrótce stało się jasne, że “Los Che” mogą zrobić niewiele. W drugiej połowie doczłapali do wyniku 2:2, ale końcowy głos i tak należał do niego. Otrzymał futbolówkę w okolicy połowy boiska, wszedł w “wąskie gardło” między dwóch rywali i zdążył jeszcze tak ustawić ciało, by solidnym, technicznym strzałem pokonać Andoniego Zubizarretę. Niezwykły obrazek.

Piękno prostoty

Jeśli jesteśmy już przy pięknych bramkach, to ta najładniejsza przyszła kilka tygodni wcześniej. Santiago de Compostela to stosunkowo małe miasto w północno-zachodniej Hiszpanii, dobrze znane z dwóch rzeczy. Po pierwsze, z Sanktuarium św. Jakuba, miejsca pielgrzymek z całego świata. Po drugie, z nieziemskiego gola Ronaldo strzelonego wczesną jesienią 1996 roku.
Nawet jak widzieliście to trafienie, a ufamy, że tak było, to zobaczcie je jeszcze raz. Zauważcie, jak wielki Christo Stoiczkow, będąc sam w polu karnym, błagalnym wzrokiem prosi o piłkę, po czym zdaje sobie sprawę z daremności swojej życzenia. Zwróćcie uwagę na obrońców, jak próbują najpierw uczciwie zagarnąć mu piłkę, a później dopuszczają się wszelkich środków i bezwzględnie zawodzą. Obserwujcie Bobby’ego Robsona, który nie wierzy własnym oczom, co przed chwilą zobaczył.
- Możesz iść, gdziekolwiek zechcesz na całym świecie, a i tak nie znajdziesz zawodnika strzelającego takie gole - mówił trener Barcelony. - Nie sądzę, bym kiedykolwiek widział, aby 20-letni zawodnik miał tyle rzeczy - dodawał przy każdej okazji. Problem polegał na tym, że wielu zgadzało się z Robsonem. W tym agenci Ronaldo, których piłkarz nazywał “biznesowymi współpracownikami”.
Zaledwie kilka miesięcy po tym, jak podpisał kontrakt z “Blaugraną”, ludzie R9 zażądali wyższego wynagrodzenia. Uzbrojeni w zainteresowanie Milanu, Interu i Manchesteru United, mieli bardzo dużą siłę nacisku. A to była i tak tylko drobna niedogodność w wachlarzu sporów mających dopiero nadejść. Pod koniec października “Il Fenomeno” doznał kontuzji wykluczającej go z gry przez kilka miesięcy.

Kłopotliwy gwiazdor

Nie pomagał sobie też w regularnych wylotach do Brazylii, częściowo po to, by konsultować się z zaufanym lekarzem w sprawie utrzymujących się udręk z kolanami. Ale nie ukrywał, że w ojczyźnie prowadził bogate życie towarzyskie. W grudniu i styczniu odbył 9 takich podróży, w tym dwudniowy break z okazji Nowego Roku i kolejną dłuższą wyprawę na karnawał do Rio, w którym ostentacyjnie wziął udział. Podczas jednego z tych wojaży od niechcenia kupił sobie też wyspę. Ot, fanaberia.
Oczywiście nie mogło się to odbić dobrze na jego statusie. Pokłócił się z zarządem, fanami, kolegami z drużyny. Ale nawet gdy strzelał gole, nie zadowalał wszystkich.
- Nie możesz leżeć w łóżku przez 89 minut, tylko dlatego, że zdobyłeś fantastyczną bramkę - kto inny mógłby wypowiedzieć taką kwestię, jak nie Jose Mourinho, ówczesny asystent i tłumacz Robsona. Przyszły portugalski mistrz trenerki bardzo wcześnie wykazywał skłonność rzucania wszystkich swoich graczy pod autobus.
Jego agenci ciągle węszyli, jątrzyli i szkodzili, a Ronaldo po każdym spotkaniu kwestionował taktykę angielskiego fachowca, raził też fanów arogancją. Pewnego razu do Barcelony przyleciała Cindy Crawford, amerykańska supermodelka i aktorka. Piłkarz został poproszony o pozowanie z nią do zdjęć. Odmówił i żachnął się mówiąc: - To ją powinni poprosić, żeby ze mną stanęła do zdjęć.

Falstart prezydenta

Piłki jednak nadal lądowały w siatce. Strzelił 24 gole w 21 meczach pomiędzy końcówką lutego a finałem sezonu, w tym decydującego z karnego w dość słabym finale Pucharu Zdobywców Pucharów przeciwko PSG. Przez cały czas trwały rozmowy o nowym kontrakcie, co gwarantowało codzienne mocne tytuły w katalońskiej prasie. Podpisze czy nie podpisze?
W końcu doszło do przełomu, gdy prezydent Josep Lluis Nunez wyłonił się z odmętów pertraktacji i ogłosił, że “jest nasz do końca jego kariery!”, mówiąc o nowej, 9-letniej umowie, wedle której klub miałby płacić piłkarzowi 2,5 miliona dolarów co roku. Dzień później zebrali się agenci i wszystko się posypało.
- Wszystko, co powiedział Nunes to bujda - rzucił dziennikarzom Ronaldo. - Mówi mi jedno, a współpracownicy co innego. Oszukuje nas od siedmiu miesięcy. To smutne, ale muszę odejść - obwieścił.
W czas przybyli działacze Interu z grubym czekiem w wysokości 27 milionów dolarów. Dokładnie takiej sumy potrzebowali, by wypełnić klauzulę odejścia napastnika. Tak zakończyła się przygoda z Barceloną.
Opuścił nawet ostatnie mecze ligowe trwające aż do końca czerwca, wybrał zgrupowanie reprezentacji Brazylii i występ w turnieju Tornoi de France, będący generalnym sprawdzianem przed przyszłorocznymi mistrzostwami świata. Najbardziej zabrakło go w ostatnim spotkaniu, kiedy Barcelona mierzyła się z Herculesem i przegrała 1:2. To oznaczało, że po tytuł sięgnął Real, mając w końcowym rozrachunku dwa punkty więcej od wiecznego rywala. Po latach Robson stwierdził, że gdyby miał w składzie Ronaldo, wygraliby. Rezerwowy napastnik Juan Antonio Pizzi tylko jęknął. - Jestem zwykłym graczem, a on nie pochodzi z tej planety.
W podobnym tonie fragment kariery Ronaldo w Barcelonie opisał Quinton Fortune, który na własne oczy widział rodzący się na światowych stadionach fenomen.
- Był fizyczną doskonałością. Wydawał się mityczną postacią. Uwielbiam Messiego, wielokrotnie grałem z Cristiano, Neymar jest wyjątkowy, Ronaldinho też był wyjątkowy. Jeśli złożysz ich wszystkich razem, i tak nie uzyskasz tego, co Nazario da Lima robił w tamtym sezonie - mówił kiedyś. Rodzaj legendarnej hybrydy najlepszych cech piłkarza.
Ten okres od 1996 do 1997 roku hiszpański historyk futbolu i znany komentator Sid Lowe określił jako “prawdopodobnie najlepszy indywidualny sezon jednego zawodnika, jaki kiedykolwiek widział”. Istotnie. Murawa dla Ronaldo stawała się paletą, na której łączył barwy tempa, mocy i umiejętności. Stworzył coś, co można interpretować jedynie jako sztukę za pośrednictwem futbolu. Ten artyzm teraz mógł przenieść do Mediolanu, na San Siro, do La Scali futbolu.
CDN...
Tobiasz Kubocz
***
Zapraszamy do sprawdzenia pozostałych tekstów o "Il Fenomeno"

Tobiasz Kubocz

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
1500 PLN

TYLKO DO KOŃCA WRZEŚNIA! 1500 PLN we wszystkich bonusach, w tym zakład bez ryzyka 231 PLN!

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

550 PLN

Tydzień bez ryzyka dla nowych graczy w Superbet. Cashback 500 PLN + 50 PLN na start

Dyskusja 97

5 kwi 2020 | 14:33
0
To co powiedzieć o sezonie Messiego 2011/12 gdzie strzelił 91 goli ?????????
To dopiero kosmos
28 mar 2020 | 00:16
0
To co Messi i C.Ronaldo robią przez 10 lat futbolu nie zrobił nikt liczby są niesamowite po co te gadki, Ronaldo Nazario fenomen ale tylko w swoich latach, gdyby grał w latach messiego i Ronaldo zniknął by przez kontuzje :-)
27 mar 2020 | 22:27
0
nawet jak dostal kontuzji kolana, gdzie 90% nie wraca, i stracil szybkosc, i tak wygral mistrzostwa swiata w Korei :) gosc byl po prostu fenomenalny, najlepszy pilkarz jakiego moglem podziwiac podczas swego zycia :))) nie wiem po co tu Neymara wpisali, nawet sznurowadel nie jest godzien typ mu wiazac ;)
27 mar 2020 | 19:56
0
There is only one Ronaldo R9. Najlepsza 9 moich czasów. W moim prywatnym rankingu nr 2 tuż za Ronaldinho
27 mar 2020 | 19:41
0
Gdzie mu tam do Ronaldinho
27 mar 2020 | 17:44
0
W Realu wymiatał i w Brazylisjkiej reprze. Miał te słynne mylące przeciwnika kółeczka. Pamiętam jedną bramkę w Realu gdzie było dalekie podanie a on nagle wyskoczył zza linii obrońców i miał sam na sam z bramkarzem
27 mar 2020 | 15:22
0
Najlepszy napastnik w historii Futbolu. Gdy dostawal pilke to bylo pewne ze znajdzie sie ona w siatce. Mial wszystko, sile, szybkosc i technike. W swoich czasach byl jak 18latek ktory gra przeciwko dzieciom z podstawowki. Jego i Ronaldinho nie zapomne nigdy, pilkarze nad pilkarzy.
27 mar 2020 | 14:16
0
Morinho też tweirdzi ze brazylijski Ronaldo był najlepszym piłkarzem ever. Do czasu kontuzji
27 mar 2020 | 13:29
0
Bredźcie sobie dalej.
27 mar 2020 | 12:08
0
ten art powinien miec wyłączoną opcje dodawania komentarzy bo nazlatywały sie psychofani messiego i cristiano. nie o to w tym chodziło żeby Was urazić. :) beka
27 mar 2020 | 11:33
0
LUDZIE!!! Kur... MYŚLCIE. Jesli juz wybeirac najlepszego to trzeba brać pod uwage dluzszy okres czasu. Bo co z tego ze Ronaldo moze był najzdolniejszy, wybitny. Ale byl kontuzjogenny.
Na dobrego piłkarza składa sie wiele cech. Kontuzjogenność obniża wartość Ronaldo Nazario jako piłkarza, bo to istotne, zeby nie był podatny na kontuzje. Gdyby nie kontuzje, byc moze bylby najlepszy na swiecie. Ale wlasnie, kontuzje mu uniemozliwiły spokojny rozwój.. Cos ( zachowując propocje) jak Milik, kontuzja za kontuzją.

NIe jest ważne że ktoś był swietny przez jeden sezon czy dwa, wazne jak wygladał w dluzszej perspektywie. I to dlatego MEssi z Ronaldo sa najwybitniejszymi piłkarzami w dziejach. Bo biją rekordy i są na topie nie od roku czy dwoch. Tylko od wielu lat. I na tym polega wielkość

Gdyby brać tylko pojedyncze mecze, to najprawdopodobniej Ronaldinho byłby poza zasiegiem kogokolwiek w historii, bo on nie grał w piłkę, on się niąbawił. Ale nie w dluzszej perspektywie.
Myslcie troche jak coś piszecie, bo w jednym meczu to i Lewandowski strzeili 5 goli w 9 minut, mozna by stwierdzić ze jeden z najlepszych w historii bo nikt tego przeciez nie dokonał.
Bo dla niektorych to widze nie ma rozniczy czy 9 lat czy 9 spotkan czy 9 minut...
27 mar 2020 | 14:03
(Edytowany)
Zapamiętaj sobie - Jak ktoś jest podatny na kontuzje to często łapie kontuzje i kropka. Kontuzjogenny - czyli ten co często powoduje urazy u swoich rywali. Reszty nie komentuję ,bo mi się nie chce... Pozdro
0
Zapamiętaj sobie - Jak ktoś jest podatny na kontuzje to często łapie urazy i kropka. Kontuzjogenny - czyli ten co często powoduje urazy u swoich rywali. Reszty nie komentuję ,bo mi się nie chce... Pozdro
30 mar 2020 | 08:55
0
Ok, dzieki za rozjasnienie. Jednak istotniejszy jest ogólny przekaz ;)
27 mar 2020 | 07:16
0
Wasze meczyki na telefon to też takie jebane gówno?czy tylko ja mam takie zdanie?takich piłkarzy jak CR7 czy Messi nie było i nie będzie
27 mar 2020 | 06:40
0
Dzieki za art. Do dzis nie moge zrozumiec tzn rozumiem ale bardzo zaluje ze odszedl z Barcy!!! Ta kariera mogla byc duzo lepsza gdyby nie te wszystkie hieny w okolo tak mlodego zawodnika w tamtych czasach. Piekne bramki spektakularne wystepy i serce sciska ze trwalo to tylko jeden sezon w tym niesamowitym klubie. Pamietam jak to sie dzialo i bylem zly nawet haha ale wtedy wloska liga to byla potega. Niestety.
P.s. troche naciagane te kwestie ze sie klocil z druzyna itd. ale i tak super ze ktos jeszcze pamieta te czasy
Pzdr
27 mar 2020 | 06:39
(Edytowany)
Tak Ronaldo miał pecha kontuzja itd, ale nie był lepszy od Messiego bez przesady.
Można sobie sprawdzić pełne statystyki( ilość goli,asyst , ilość udanych dryblingów i wiele więcej) z najlepszych sezonów Ronaldo i Messiego
Messi strzelał dużo więcej ,asystował dużo częściej + mijał rywali jak tyczki.

Tak Ronaldo miał pecha kontuzja itd, ale nie był lepszy od Messiego bez przesady.
Można sobie sprawdzić pełne statystyki( ilość goli,asyst , ilość udanych dryblingów i wiele więcej) z najlepszych sezonów Ronaldo i Messiego
Messi strzelał dużo więcej ,asystował dużo częściej + mijał rywali jak tyczki.
0
Xvvb
27 mar 2020 | 06:42
0
Kogo obchodzi to kto jest, byl lepszy itd. To gadka dla dzieci na podworku. Ciesz oko footbolem z innej planety i pieprzyc jakis Wasz ranking najlepszych. Zal czytac takie brednie!!!! Pzdr dzieciaku
27 mar 2020 | 06:45
0
Tak Ronaldo miał pecha kontuzja itd, ale nie był lepszy od Messiego bez przesady.
Można sobie sprawdzić pełne statystyki( ilość goli,asyst , ilość udanych dryblingów i wiele więcej) z najlepszych sezonów Ronaldo i Messiego
Messi strzelał dużo więcej ,asystował dużo częściej + mijał rywali jak tyczki.
27 mar 2020 | 07:28
0
Musisz pamiętać, że teraz jest dużo większa dysproporcja między piłkarzami i klubami niż wtedy. Więc statystyki nic nie wnoszą.
27 mar 2020 | 06:11
0
Komentarz usunięty
27 mar 2020 | 03:59
0
prawdziwy ronaldo a nie jakiś kryszczianu :) szkoda tylko, że poszedł do realu :)
27 mar 2020 | 03:50
0
Komentarz usunięty
27 mar 2020 | 05:35
0
Powiedzą, że lepszy też od Cristiano. ;)
27 mar 2020 | 09:52
0
Komentarz usunięty
27 mar 2020 | 12:00
(Edytowany)
Łatwo można nałapać minusów za krytykę: Messiego, C. Ronaldo, Realu Madryt, FC Barcelony. :)
0
Łatwo można nałapać minusów za krytykę: Messiego, C. Ronaldo, Realu Madryt, FC Barcelony. :)

A swoją drogą... tak już całkowicie uczciwie, jednak Ronaldo (R9 oczywiście) nie był taki wspaniały. Jak nie kontuzja to jakieś problemy. Miał niesamowity zmysł do strzelania goli, ale to wszystko. Nie miał stabilności, nie miał profesjonalizmu, jak Messi, czy Krystyna. Zawsze broniłem brazylijskiego Ronaldo i uważałem za wielkiego piłkarza, ale jak teraz oglądam te kiepskiej jakości filmiki to jakoś te gole nie zachwycają.
27 mar 2020 | 00:36
0
Prawda jest taka, że nie da się określić kto był/jest/będzie najlepszym zawodnikiem w historii. Piłka nożna ciągle się zmienia i ewoluuje, nie sposób porównać zawodników z różnych 'epok' piłki.
27 mar 2020 | 06:44
0
Dzieci neostrady tego nie ogarnooo.
27 mar 2020 | 09:28
0
Z reszta, jaki sens w szukaniu tego najlepszego? Po prostu cieszmy się, że możemy oglądać wirtuozów takich jak Cristiano i Messi obecnie, tak jak kiedyś ludzie podziwiali Pele.
27 mar 2020 | 00:33
(Edytowany)
Mam wrażenie że roczniki 85-90 bardzo chcą pokazać tym młodszym że mało o piłce wiedzą i mało rozumieją. To może ja zacznę pisać o o Pele, że bylepszy od Ronaldo, Figo i Zidana? Brednie, napuszone trzydziestolatki mówiące „kiedyś to było” są śmieszniejsze od nastolatków śmiejących się z osób starszych. Ronaldo i Messi to najlepsi piłkarze w historii. Miałem możliwość oglądania wielu. Ale nikt nie był lepszy od tej dwójki
0
Mam wrażenie że roczniki 85-90 bardzo chcą pokazać tym młodszym że mało o piłce wiedzą i mało rozumieją. To może ja zacznę pisać o o Pele, że byl dużo lepszy od Ronaldo, Figo i Zidana? Brednie, napuszone trzydziestolatki mówiące „kiedyś to było” są śmieszniejsze od nastolatków śmiejących się z osób starszych. Ronaldo i Messi to najlepsi piłkarze w historii. Miałem możliwość oglądania wielu. Ale nikt nie był lepszy od tej dwójki
27 mar 2020 | 00:40
0
*Cristiano Ronaldo i Messi. Mówię to jako kibic Barcelony i osoba, o której wieku mówić nie wypada
27 mar 2020 | 06:46
(Edytowany)
I Twoje zdanie powinni cytowac dzis we wszystkich mediach. Ty ziom jestes najwiekszym specjalistoo i nalezy ci sie jakis medal od meczyki.pl Dobrze mowisz... jedyna prawda i wszyscy przepraszamy ze bylismy w bledzie
0
I Twoje zdanie powinni cytowac dzis we wszystkich mediach. Ty ziom jestes najwiekszym specjalistoo i nalezy ci sie jakis medal od meczyki.pl Dobrze mowisz... jedyna prawda i wszyscy przepraszamy ze bylismy w bledzie
haha napuszone 30 latki a ty dzieciaku pa na to jak ktoś napisze ze messi gorszy a cristiano taki siaki to już na płacz ci sie zbiera bo idola obrazajo w internetach hahahaha
27 mar 2020 | 10:10
0
A bo ty jesteś nowy to nie wiesz że meczyki rzeczywiście wysyłają takie medale. Ja mam już 3 - „płacz dnia”, „top tygodniowy obrońca Messiego” i „suchar tygodnia”.
Ja myśle że swoim postem udowodniłeś że ci się należy co najmniej „moralizator weekendu”
26 mar 2020 | 23:34
0
Czytając te wasze komentarze to mam wrażenie że połowa z was ssała cyca starej w czasach gry Ronaldo
27 mar 2020 | 00:38
0
Ty już pewnie dzielnie biegałeś po piaskownicach. Jacy wy wszyscy dorośli. Im więcej lat tym większy ekspert. To nic że teraz w dobie internetu czterolatek może sobie puścić na internecie każdy mecz z Ronaldo, Maradoną, Pele, czy pieprzonym Beckenbauerem.
27 mar 2020 | 02:04
0
Biegałem po boisku a nie piaskownicy jak coś, nie jestem expertem bo jak zauważyłeś nikogo nie oceniam. Oglądając urywki w necie a oglądając cały sezon czy sezony mecz za meczem to jest różnica.
1500 PLN

TYLKO DO KOŃCA WRZEŚNIA! 1500 PLN we wszystkich bonusach, w tym zakład bez ryzyka 231 PLN!

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

3100 PLN

"Pakiet Pudziana" w wysokości 3000 PLN na start gry oraz "Siano wraca", czyli 100 PLN bez ryzyka

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

550 PLN

Tydzień bez ryzyka dla nowych graczy w Superbet. Cashback 500 PLN + 50 PLN na start