Carver wściekły na szefa Pogoni. "Jestem nim zawiedziony"
John Carver jest niezadowolony z zachowania Tana Keslera w trakcie meczu Pogoni z Radomiakiem. Według niego dyrektor "Portowców" zaostrzył sytuację na boisku.
Mecz w Szczecinie był bardzo nerwowy. Radomiak prowadził dwa razy, a mimo tego przegrał 3:4.
Po spotkaniu mówi się nie tylko o grze obu drużyn, ale też o zadymie, do której doszło na boisku w końcówce drugiej połowy. Ibrahima Camara z Radomiaka kopnął Alessandro Riccio, dostał czerwoną kartkę i wpadł w furię. Wybuchła awantura, w trakcie której przy linii bocznej pojawił się dyrektor zarządzajcy Pogoni Szczecin Tan Kesler. Więcej TUTAJ.
Zły na działacza gospodarzy był Carver. Jego zdaniem Turek niepotrzebnie mieszał się do tej sytuacji.
- Mam duże pretensje do pana Keslera, który zszedł z trybun do strefy technicznej i dolał benzyny do ognia. Jestem nim bardzo zawiedziony. Nie był tam potrzebny, żeby podostrzyć sytuację - denerwował się Carver, którego cytuje portal pogonsportnet.pl.
Radomiak jest w bardzo trudnej sytuacji. Carver w porażce w Szczecinie szukał pozytywów. Jego drużyna jest szesnasta w tabeli.
- Jestem dumny z mojej drużyny. Przeciwko zespołowi z TOP4 pokazaliśmy naszą osobowość, to jak pracujemy i atrakcyjną piłkę. Graliśmy dobry futbol, na dobrej intensywności. Patrzę w przód w tej sytuacji w której jesteśmy. Potwierdziliśmy, że potrafimy walczyć - podsumował Carver.