Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.

Wspieraj Meczyki.pl

Zauważyliśmy, że korzystasz z oprogramowania blokującego reklamy. Serwis Meczyki.pl tworzymy od wielu lat z pasji, hołdując zasadzie "kibice dla kibiców".
Dochody z reklam pomagają nam stale utrzymać redakcję i opłacać serwery, niezbędne do funkcjonowania strony.

Mamy zatem wielką prośbę o dodanie Meczyków do "białej listy" i odblokowanie wyświetlania reklam. By to zrobić, kliknij w przycisk poniżej, a następnie odśwież stronę.

Jak odblokować reklamy na Meczykach?

Główki, loby, woleje... Najlepsze gole w historii finałów Ligi Mistrzów [VIDEO]

26 maj 2018 | 08:17 32
Główki, loby, woleje... Najlepsze gole w historii finałów Ligi Mistrzów [VIDEO]
Źródło zdjęcia: Marcos Mesa Sam Wordley / shutterstock.com

Leo Messi i Sergio Ramos główkowali, Lars Ricken lobował, a Zinedine Zidane sieknął z woleja. Wybraliśmy najbardziej pamiętne gole strzelone w finałach Ligi Mistrzów.

W 25 dotychczasowych finałach padło 70 goli. Jak je sklasyfikować? Cóż, zawsze podobne rankingi będą subiektywne. Nie poprzestajemy na ocenie urodzie sgola, ale bierzemy też pod uwagę jego znaczenie, towarzyszące mu okoliczności, własne wrażenia, sentyment... Zatem: poniżej ranking niekoniecznie najładniejszych, ale najlepszych i najbardziej pamiętnych goli.

10. Didier Drogba (Chelsea – Bayern 1:1, k. 4:3)

Gdy wydawało się, że Chelsea ma wszystko, co potrzebne do wygrania Ligi Mistrzów, to nie dochodziła nawet do jej finału. Sukces przyszedł, gdy nie spodziewał się tego chyba nawet Roman Abramowicz. Z Roberto Di Matteo na ławce, trenerem z przypadku, któremu nigdy później już nic nie wyszło. Na boisku finałowego rywala. W meczu, w którym Chelsea przegrywała od początku i długo nie potrafiła odpowiedzieć. Długo, bo aż do 88. minuty.

Juan Mata dośrodkował z rogu, Didier Drogba urwał się Jerome'owi Boatengowi i strzałem głową wpakował piłkę przy bliższym słupku bramki Manuela Neuera. Niby zwykły gol, w każdym sezonie pada wiele podobnych, ale dla Chelsea chyba najważniejszy w historii.

W dogrywce bramki nie padły. W konkursie rzutów karnych Drogba oddał decydujący strzał – Chelsea pierwszy raz wygrała Ligę Mistrzów.

9. Predrag Mijatović (Real – Juventus 1:0, 1998)

Real zdominował walkę o Puchar Mistrzów już na samym początku – w latach 1956-1960 nieprzerwanie triumfował w tych rozgrywkach. W następnej dekadzie wygrał jeszcze raz – w 1966 roku. A potem czekał, czekał, czekał... Aż do 1998 roku.

To był mecz do jednej bramki. Predrag Mijatović przejął w polu karnym piłkę nieszczęśliwie wybijaną przez Marka Iuliano, położył na boisku Angelo Peruzziego i kopnął do opuszczonej bramki na wagę zwycięstwa w Lidze Mistrzów.

Real do zwycięstwa poprowadził Jupp Heynckes, ale po sezonie musiał odejść. Podobno było to przesądzone jeszcze przed finałem. Niemiec podobno stracił szatnię. Nie pomogły mu też wyniki w lidze, w której Real finiszował na czwartym miejscu.

8. Dejan Savicević (AC Milan – FC Barcelona 4:0, 1994)

Nie ma złego momentu na strzelenie gola, ale... niektóre są lepsze. Choćby początek drugiej połowy, gdy dobrze wyprowadzony cios może przekreślić całą odprawę rywali z przerwy, spowodować ich nerwowość, odwrócić losy gry albo – jak w tym przypadku – w praktyce ją zakończyć. Tak jak w finale w 1994 roku.

Do przerwy Milan po golach Daniele Massaro prowadził z Barceloną 2:0. Na początku drugiej połowy Dejan Savicević zabrał piłkę Miguelowi Angelowi Nadalowi i wysokim lobem wrzucił ją za kołnierz Andoniego Zubizaretty.

Koniec. Po takiej pierwszej połowie, po takim początku drugiej, po takim golu nie mógł się podnieć nawet dream team Johanna Cruyffa. Potem dobił go jeszcze Marcel Dessaily, który akurat zdobył jedną z siedmiu swoich bramek w Milanie.

7. Patrick Kluivert (Ajax – AC Milan 1:0, 1995)

Po tym, jak Ajax w fazie grupowej wygrał z Milanem 2:0, jego piłkarze grzecznie ustawili się w kolejce do szatni gości, by wymienić się z nimi koszulkami. Później o takich uprzejmościach nie było już mowy. Kapela Louisa van Gaala – i to jaka kapela: Edwin van der Sar, Frank de Boer, Clarence Seedorf, Edgar Davids, Marc Overmars, Jari Litmanen i inni – szybko dojrzewała.

Mecze Ajaksu z Milanem były wówczas starciem dwóch filozofii. U van Gaala aż trzynastu z osiemnastu piłkarzy było absolwentami klubowej akademii. Milan kupował drogo i nie zawsze mądrze, a Fabio Capello w składzie na mecz z Ajaksem wystawił tylko jednego piłkarza mającego mniej niż 26 lat. W Ajaksie było ich dziewięciu.

Jedyny gol meczu to produkt mieszanki doświadczenia i młodości. Podawał kończący karierę Frank Rijkaard, piłkę do bramki wtaczał będący jeszcze przed 19. urodzinami Patrick Kluivert.

Ajax odzyskał Puchar Mistrzów po 22 latach. Blisko kolejnego był jeszcze rok później – przegrał wtedy w finale po rzutach karnych z Juventusem. Nigdy potem nie znaczył już tak dużo w europejskiej piłce.

6. Leo Messi (FC Barcelona – Manchester United 2:0, 2009)

Największe wrażenie robi zdjęcie. Leo Messi zawieszony w powietrzu, Edwin van der Sar z rozdziawioną gębą obserwuje tor lotu piłki... Za chwilę wyciągnie ją z bramki.

Całą scenę widać na filmie. Olbrzymią swobodę Xaviego, którego żaden z rywali nie ośmielił się zaatakować. Messiego, który wbiegł w pole karne, jakby był niewidzialny dla rywali. I Rio Ferdinanda, który tylko patrzył, jak Argentyńczyk wyskakuje i strzela gola.

Bramka Messiego przesądziła sprawę – Barcelona wygrała z Manchesterem United 2:0. To było jej trzecie trofeum w tamtym sezonie. I jeszcze jeden dowód, że zaczynający dopiero karierę Josep Guardiola i jego piłkarze tworzą zjawisko niezwykłe.

5. Steven Gerrard (Liverpool – AC Milan 3:3, k. 3:2, 2005)

Jerzy Dudek, któremu finał w Stambule dał piłkarską nieśmiertelność, wspominał kiedyś, że część z jego kolegów wychodząc na drugą połowę martwiła się tylko o to, żeby mecz nie zakończył się jeszcze większym pogromem. A jednak wszystko zaczęło się odmieniać. Najpierw Dudek obronił bombę Andrija Szewczenki z rzutu wolnego. Później John Arne Riise dośrodkował w pole karne, obrońcy Milanu zlekceważyli Gerrarda, a ten ukarał ich za to celnym strzałem głową.

Czy to był przełom? Trudno wskazać w tym meczu jeden punkt zwrotny; to była raczej pełzająca rewolucja. Ale to właśnie po golu Gerrarda ruszyła cała lawina: bramki Vladimira Smicera i Xabiego Alonso, dogrywka, niesamowita interwencja Dudka po strzale Andrija Szewczenki, tańce Polaka w konkursie rzutów karnych... I, na samym końcu, to niesamowite zwycięstwo Liverpoolu.

4. Sergio Ramos (Real – Atletico 4:1, 2014)

Kiedy David Villa w trzeciej minucie doliczonego czasu gry wybił piłkę na rzut rożny, to rezerwowy Cristian Rodriguez aż złapał się za głowę. Piłkarze Atletico musieli już w myślach dotykać Pucharu Mistrzów – z Realem prowadzili dzięki bramce Diego Godina jeszcze w pierwszej połowie. Wystarczyło jeszcze przetrwać dwie minuty...

Może Rodriguez czuł, że życiowa szansa wymyka się z rąk? Luka Modrić dośrodkował, Sergio Ramos wyskoczył, Thibaut Courtois nie zatrzymał piłki lecącej do bramki. 1:1.

W dogrywce wycieńczeni meczem i wspaniałym sezonem piłkarze Atletico nie byli w stanie odpowiedzieć. A Real zadawał im kolejne ciosy: gole strzelali Gareth Bale, Marcelo i Cristiano Ronaldo. "Królewscy" odzyskali panowanie w Europie po dwunastu latach.

3. Teddy Sheringham i Ole Gunnar Solskjaer (Manchester United – Bayern 2:1, 1999)

Bayern zaczął świetnie – prowadził od samego początku po golu Mario Baslera. Potem nie wykorzystał kilku świetnych sytuacji, co, jak wiadomo, zwykle źle się kończy. I tak się skończyło.

Wspomina Lothar Matthaus, wtedy jeden z liderów Bayernu: - Prowadziliśmy 1:0, kiedy nasz prezydent Franz Beckenbauer wszedł do windy na Camp Nou. Minutę później, gdy z niej wyszedł i dotarł na boisko, na tablicy wyników było już 1:2. Powiedział do porządkowego: "Co jest? To jakiś żart? Jest 1:0 dla Bayernu. To pomyłka!".

To nie był żart. To nie była pomyłka. Już w doliczonym czasie David Beckham dośrodkował z rzutu rożnego, o piłkę powalczył nawet Peter Schmeichel, fatalnie wybijał Stefan Effenberg... W końcu Ryan Giggs wstrzelił ją w pole karne, a tam przytomnie zachował się Teddy Sheringham.

Przełom. I, wyjątkowo w naszym rankingu, drugi gol, bo trudno je rozdzielać. Znów róg, znów Beckham, znów Sheringham i trafienie Ole Gunnara Solskjaera.

Manchester United wygrał drugi Puchar Mistrzów w historii, co stało się kamieniem węgielnym pod budowę pomnika Aleksa Fergusona. A Niemcy? - A Niemcy upokorzeni płaczą – krzyczał po wszystkim Dariusz Szpakowski.

2. Lars Ricken (Borussia Dortmund – Juventus 3:1, 1997)

W Monachium dochodziła 70. minuta, gdy Borussia Dortmund prowadziła z Juventusem 2:1. Choć dwa gole wbił Karl-Heinz Riedle, to – jak się później okazało – bohater dopiero szykował się do wejścia na boisko. Chwilę później Lars Ricken przybił piątkę ze Stehanem Chapuisat, niemal od razu wystartował do prostopadłego podania od Andreasa Moellera i bezczelnym lobem przerzucił piłkę do bramki nad Angelo Peruzzim.

Niemiec w szesnaście sekund zapisał się w historii piłki bardziej, niż wielu zawodników przez całe życie. Przypadku w tym nie było. - W trakcie meczu zauważyłem, że Peruzzi wychodzi daleko przed bramkę – wspomina Ricken. - Pomyślałem, że jeśli wejdę na boisko, to pierwszą rzeczą, jaką zrobię, będzie strzał. I to niezależnie od tego, w jakim sektorze boiska dostanę piłkę.

Ricken stał się legendą Borussii, w której spędził całą karierę, ale niczego równie spektakularnego już nie dokonał. Nie dość, że poprzeczka wisiała bardzo wysoko, to jeszcze ciągle męczyły go kontuzje.

1. Zinedine Zidane (Real – Bayer Leverkusen 2:1, 2002)

Na początku XXI wieku Zinedine Zidane był już mistrzem świata i Europy, ale wciąż brakowało mu sukcesów w europejskich pucharach. Jeszcze w Bordeaux przegrał finał Pucharu UEFA, już w Juventusie – dwa razy finał Ligi Mistrzów. Szansę na spełnienie dawało przejście do Realu, w którym Florentino Perez akurat montował swoją galaktyczną drużynę. Za Francuza zapłacił blisko 77 mln euro, co wówczas było transferowym rekordem świata.

Zidane spłacił się na finiszu swojego pierwszego sezonu w Madrycie. Gdy zbliżał się koniec pierwszej połowy, Real remisował z Bayerem po golach Raula i Lucio. Wtedy lewym skrzydłem pognał Roberto Carlos, wrzucił w pole karne, a tam spadającą z nieba piłkę huknął Zidane. Hans-Joerg Butt zareagował, był blisko, ale nie zdołał zatrzymać strzału. Tak padł najpiękniejszy gol w historii finałów Ligi Mistrzów.

Real dzięki tej bramce zdobył swój dziewiąty Puchar Mistrzów. To było jego jedyne trofeum w roku stulecia klubu. Wcześniej poniósł spektakularną klęskę z Deportivo w finale Pucharu Króla, który był rozgrywany w ramach jubileuszu klubu, a w lidze był dopiero trzeci.

Bartosz Wlaźlak

Źródło: własne
Dyskusja 32
26 maj 2018 | 12:36
(Edytowany)
Eh, kawał dobrej i pięknej historii... Wszystkie gole piękne, ważne i mniej więcej gdzieś kiedyś się widziało. Myślę, że sam ranking też raczej dobrze ułożony, choć osobiście dałbym za którąś z bramek bramkę Szewy z pamiętnego finału z 2005 roku... Mi się ona bardzo podobała, taki fajny lob z pierwszej piłki, z biegu i tak właściwie zrobiony właściwie samym ruchem stopy XD... Muszę też przyznać, że chociaż właściwie w całości się zgadzam z zaprezentowanym rankingiem, to jak dla mnie wręcz w pewnym sensie magiczny wymiar mają bramki i mecze MU vs Bayern z 1999/2000 i Liverpool vs Milan z 2005... Oba te mecze pamiętam jakby odbyły się wczoraj i mam do nich niesamowity sentyment... W pierwszym przypadku chodzi o to, że był to mój pierwszy całkowicie świadomie obejrzany mecz... Drugi natomiast zapadł mi w pamięć swoją dramaturgią i emocjami i do tej pory uważam go za największy/najlepszy mecz w historii (i to być może całej profesjonalnej piłki XD), prawdziwy cud i niezwykły, wręcz magiczny comback XD... Na już dziś kolejny magiczny wieczór i miejmy nadzieję, że również i w nim zobaczymy piękne gole, mnóstwo emocji i dramaturgii :)
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Eh, kawał dobrej i pięknej historii... Wszystkie gole piękne, ważne i mniej więcej gdzieś kiedyś widziane. Myślę, że sam ranking też raczej dobrze ułożony, choć osobiście dałbym za którąś z bramek bramkę Szewy z pamiętnego finału z 2005 roku... Mi się ona bardzo podobała, taki fajny lob z pierwszej piłki, z biegu i tak właściwie zrobiony właściwie samym ruchem stopy XD... Muszę też przyznać, że chociaż właściwie w całości się zgadzam z zaprezentowanym rankingiem, to jak dla mnie wręcz w pewnym sensie magiczny wymiar mają bramki i mecze MU vs Bayern z 1999/2000 i Liverpool vs Milan z 2005... Oba te mecze pamiętam jakby odbyły się wczoraj i mam do nich niesamowity sentyment... W pierwszym przypadku chodzi o to, że był to mój pierwszy całkowicie świadomie obejrzany mecz... Drugi natomiast zapadł mi w pamięć swoją dramaturgią i emocjami i do tej pory uważam go za największy/najlepszy mecz w historii (i to być może całej profesjonalnej piłki XD), prawdziwy cud i niezwykły, wręcz magiczny comback XD... Na już dziś kolejny magiczny wieczór i miejmy nadzieję, że również i w nim zobaczymy piękne gole, mnóstwo emocji i dramaturgii :)
26 maj 2018 | 12:29
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jestem kibicem Milanu od 2001 roku. Do dziś pamiętam klęskę z Liverpoolem. Niestety takich meczów się nie zapomina. Podobnie jak przegrany dwumecz z Deportivo. Wszystko to w czasach gdy Milan miał wielką ekipę "staruszków" którzy robili furorę w europie. Kolejna era po latach 91-93.
26 maj 2018 | 11:51
-15
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Brakuje jeszcze gola Ramosa ze spalonego :-)
26 maj 2018 | 13:16
-5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
W aptece byles? Pospiesz sie bo moga byc kolejkj
26 maj 2018 | 13:25
-8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Bardziej ciebie boli to, że twój ulubiony klub nie potrafi wygrać czysto Ligi Mistrzów :D
27 maj 2018 | 02:12
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jak moze mnie bolec cos co nie jest prawda i tylko tacy nieudacznicy jak ty w to wierza? ;)
26 maj 2018 | 14:26
(Edytowany)
Nawet tego nie przypominaj.Jeden z najwiekszych baboli w historii LM.
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nawet tego nie przypominaj.Jeden z najwiekszych sędziowskich baboli w historii LM.
26 maj 2018 | 11:50
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ramosa główki są po prostu galaktuczne, nie chodzi czy ładne ale często bardzo ważne.
26 maj 2018 | 11:34
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nic nie pobije finałów z '99 i '05. Chciałbym żeby dzisiejsze starcie też przyniosło tyle dramaturgii.
26 maj 2018 | 11:05
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ja oglądałem 3 razy filmik z bramka zidana
26 maj 2018 | 10:37
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Super aż się łezka w oku kręci mój najwcześniejszy finał jaki pamiętam i świadomie oglądałem to ten Borussi i strzał Rickena
wcześniej piłką się niezbyt interesowałem
od '98 kibic PSG i Liverpoolu
26 maj 2018 | 10:05
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wszystkie te gole tworzą piękna historie !!
26 maj 2018 | 09:44
(Edytowany)
jako kibic MU ogladajc filmiki, jaka ta bramka Messiego z glówy to było dno ze strony United to głowa mała zaczynawszey od tego gdzie byl Anderson, Carrcik, nawet Ronaldo stojacy obok czawiego nie stosujac zadnego presingu, skonczywszy na osmieszeniu Rio i ostatnim sezonie Van Der Sara gdzie bylo widac, brak refleksu i dodatkowa trema w tym meczu był bardzo nerwowy
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
jako kibic MU ogladajc bramke Messiego z glówki musze przyznac jakie to było dno ze strony United to głowa mała. Zaczyniwszy od tego gdzie byl Anderson, Carrcik, nawet Ronaldo stojacy obok czawiego nie stosujac zadnego pressingu, skonczywszy na osmieszeniu Rio i ostatnim sezonie Van Der Sara gdzie bylo widac, brak refleksu + dodatkowa trema (w tym meczu był bardzo nerwowy)
26 maj 2018 | 11:59
-2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Zaczawszy ?
26 maj 2018 | 12:22
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
przekręciłeś słowo, które ja przekręciłem(tzn słownik) zaczyniwszy czyli dodać zaczynu do czegoś( tekigo z chemi zaczynu), a mi chodzilo oczywiscie o zaczynawszy (takie głupie słowo, ale istnieje) ;)
26 maj 2018 | 09:38
+15
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Bramka Mandzukica też była świetna choć ostatecznie nic Juventusowi nie dała.
26 maj 2018 | 09:30
(Edytowany)
Bramki Zizou nikt nie przebije.. 2002 rok, aż się łezka w oku kręci.
+27
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Bramki Zizou nikt nie przebije.. 2002 rok, aż się łezka w oku kręci.
Ale najbardziej zapada w pamięć bramka Ramosa przeciwko Atletico w 92 minucie 48 sekundzie... Do końca życia będę o tym pamiętał.
26 maj 2018 | 09:08
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
powinien być tu gol Robbena w meczu z Borussią , ważny bo zwycięski , wyjątkowej urody bo indywidualny i jeszcze w ostatnich minutach meczu co dało ogrom emocji.
26 maj 2018 | 09:00
+9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Główka Ramosa , pamiętam ten napięty mecz.
26 maj 2018 | 09:08
-9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
I pudła i strzały Atletico w karnych. ...
26 maj 2018 | 10:33
+15
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
w jakich karnych ??? chyba ci się finały pomyliły... karne to były 2016
26 maj 2018 | 08:53
+16
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
"Na boisku finałowego rywala. W meczu, w którym Chelsea przegrywała od początku i długo nie potrafiła odpowiedzieć. Długo, bo aż do 88. minuty." Szanowny Panie Redaktorze, Chelsea w tamtym meczu straciła gola w 83 minucie, więc to chyba lekkie nadużycie.
26 maj 2018 | 08:40
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Większość tych goli widziałem :) Gol Kluiverta powinien być wyżej na liście bo Ajax wtedy zaskoczył dość mocno. Po golu Predraga oszalalem po golu Zidane'a wstałem i zaczalem po prostu klaskac. Piękne gole.
26 maj 2018 | 08:55
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
"po golu Zidane'a wstałem i zaczalem po prostu klaskac." :D Czyli robisz to co Łysy praktykuje w każdym meczu.Też byłeś na warsztatach u Rubika? :D
26 maj 2018 | 09:08
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Zaliczyłem celująco ;)
26 maj 2018 | 09:12
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To gratuluję:) Bez urazy takie śmieszkowanie na kacu ot co.Życze powodzenia dzisiaj i miłego weekendu.Pozdro.
26 maj 2018 | 09:14
+4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Spoko dzięki i nawzajem!
26 maj 2018 | 13:19
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
No prosze nasz klubowy klaskacz przebil najlepszego trenera w historii barcelony. Widzialem jak was to boli na fcbarca :D
26 maj 2018 | 08:39
-12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A Zidana zwolnią z Realu czy nie? Ktoś wie?
26 maj 2018 | 08:33
+14
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
bramka Zidana to czysta perfekcja, najlepsza bramka w historii futbolu, dziwię się, że jeszcze przez te wszystkie lata sobie przy niej nie zwaliłem
26 maj 2018 | 10:04
+3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
ale muzyka w tle to jest strzal w 10
26 maj 2018 | 14:43
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
to tylko spotęgowałoby odczucia.
{{comment.created_datetime}}
(Edytowany)
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Edytuj (jeszcze przez {{minuteUnit}})

Terminarz spotkań

26/06
17:00
26/06
21:00
{{match.status}}'
{{match.score}}
Ranking

Bukmacherzy

Specjalna oferta na mundial Rosja 2018! Graj u jednego z największych legalnych bukmacherów w Polsce!
Pakiet powitalny na mundial! Bukmacher polecany przez liczne grono ekspertów, m.in. Tomasza Hajtę i Mateusza Borka
Odbierz 20zł bez depozytu za samą rejestrację, a następnie dokonaj pierwszej wpłaty i zgarnij bonus 100% do 500zł!
Do góry Czat News Tabela Zawodnicy