Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.

Wspieraj Meczyki.pl

Zauważyliśmy, że korzystasz z oprogramowania blokującego reklamy. Serwis Meczyki.pl tworzymy od wielu lat z pasji, hołdując zasadzie "kibice dla kibiców".
Dochody z reklam pomagają nam stale utrzymać redakcję i opłacać serwery, niezbędne do funkcjonowania strony.

Mamy zatem wielką prośbę o dodanie Meczyków do "białej listy" i odblokowanie wyświetlania reklam. By to zrobić, kliknij w przycisk poniżej, a następnie odśwież stronę.

Jak odblokować reklamy na Meczykach?

W pogoni za perfekcją. Czego potrzeba, by Real Madryt stał się niepokonany?

22 maj 2018 | 13:30 61
W pogoni za perfekcją. Czego potrzeba, by Real Madryt stał się niepokonany?
Źródło zdjęcia: Marcos Mesa Sam Wordley / Shutterstock.com

Droga na futbolowy szczyt jest długa i kręta, jednak zdecydowanie trudniejszym wyzwaniem jest utrzymanie się na nim. Zwycięstwo ligi czy pucharu jest oczywiście sporym osiągnięciem, ale prawdziwą klasę zespół potwierdza, gdy wygrywanie staje się rutyną, a nie jednorazowym wybrykiem.

Dla Realu Madryt wygrywanie stało się wręcz codziennością. Gabloty na Santiago Bernabeu uginają się pod ciężarem m.in. 12 Pucharów Europy, 33 trofeów za mistrzostwo oraz 19 Pucharów Hiszpanii.

Można powiedzieć, że Real ma zwycięstwo zapisane w genach. Klub powstał w 1902 roku, a już 6 lat później miał na koncie 4 triumfy w Pucharze krajowym. W 1955 roku powstał Piłkarski Puchar Europy Mistrzów Krajowych (odpowiednik Ligi Mistrzów). Pierwsze 5 edycji to 5 wygranych „Królewskich”.

Oczywiście wtedy Puchar Europy nie był tak prestiżowymi rozgrywkami jak dzisiaj, ponieważ brało w nim udział tylko 8 drużyn. Na przestrzeni lat liczba uczestników stale rosła. Od sezonu 94/95 wynosiła 16, 3 lata później została zwiększona do 24. Dopiero przed startem kampanii 1999/2000 ustalono, że w rozgrywkach będą brać udział 32 drużyny.

Wtedy wydawało się, że niemożliwym będzie powrót do sytuacji sprzed 50 lat, gdy Real Madryt rok w rok wygrywał owe trofeum. Jak się jednak okazało nikt nie jest w stanie zatrzymać „Los Blancos” przed zwyciężaniem.

Przez kilkanaście lat od powstania Ligi Mistrzów żaden ze zwycięzców nie umiał obronić trofeum w kolejnym sezonie. Zaczęto nazywać to „klątwą” i wydawało się, że nie ma drużyny, która będzie w stanie utrzymać się na szczycie przez dwa lata mimo ogromnej konkurencji. Nie dokonał tego Manchester Fergusona, „dream team” Guardioli ani „walec” Heynckessa”. Dokonał tego (a jakżeby inaczej) Real Madryt. „Królewscy” w 2017 roku przeszli do historii jako pierwszy klub, który obronił Ligę Mistrzów.

Bez hamulców

Po drugim z kolei triumfie w Lidze Mistrzów wydawało się, że w końcu ktoś musi znaleźć sposób na zespół Zidane’a. Rzeczywistość jednak znów okazała się brutalna dla wszystkich (poza Realem oczywiście).

„Los Blancos” już 26 maja w Kijowie staną przed szansą na trzeci z rzędu triumf w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych na świecie. Po drodze do finału Real wyeliminował PSG, Juventus Turyn oraz Bayern Monachium. Żadna z tych czołowych ekip nie potrafiła znaleźć sposobu na pokonanie europejskich hegemonów.


I wydawałoby się, że lepiej być nie może, ale mentalność Realu Madryt nie pozwala na stanie w miejscu. Ten klub mimo masowych sukcesów wciąż chce ulepszać skład, dążyć do perfekcji.

Po zwycięstwie w 2014 roku Real postanowił sprzedać jednego z architektów sukcesu – Angela di Marię. W zamian kupiono z Monaco Jamesa Rodrigueza. Spekulowano wówczas, że to może być istna katastrofa. Piłkarza z podstawowej jedenastki zastąpiono zawodnikiem, który w Europie nic dotychczas nie osiągnął, a jedyne przebłyski talentu pokazał na mundialu w Brazylii.

Tym czasem James podczas trzyletniego pobytu w stolicy Hiszpanii dwa razy wygrywał Ligę Mistrzów, a di Maria co roku wraz z PSG spektakularnie odpadał z rozgrywek. Wymiana w środku pola to nie jedyne roszady jakie nastąpiły w składzie „Królewskich” mimo osiągnięcia upragnionej „La Decimy”.

Jedną z największych legend hiszpańskiej piłki – Ikera Casillasa zastąpiono Keylorem Navasem, który dotychczas reprezentował barwy Levante, a jeszcze 5 lat wcześniej był o krok od transferu do…Wisły Kraków.

Kolejny ryzykowny ruch i kolejny, który zakończył się sukcesem. Kostarykanin okazał się kluczowy w wielu momentach, a prawdziwy popis swoich umiejętności zaprezentował podczas ostatniego meczu z Bayernem Monachium, kiedy wielokrotnie ratował awans Realu.

„Łyżka dziegciu”

Jednak nie wszystko w Madrycie jest idealne. O ile rozgrywki europejskie zostały absolutnie zdominowane, o tyle w Hiszpanii to Barcelona wiedzie prym, co potwierdziła zdobywając raz jeszcze krajowy dublet.

Obecny sezon Realu Madryt chociaż może być historycznym ze względu na kolejny już triumf w Lidze Mistrzów i tak nie będzie do końca udanym. „Królewscy” w lidze prawdopodobnie zajmą dopiero trzecie miejsca, do mistrza z Katalonii tracąc 15 punktów.

W Pucharze Króla z kolei podopieczni Zidane’a zostali sensacyjnie wyeliminowani przez Leganes, które zapewniło sobie awans w świątyni Realu – na Santiago Bernabeu, po zwycięstwie 2:1.

Brak powtarzalności

Ewidentnym problemem jest niezdolność do utrzymania formy i regularnego wygrywania. Real mobilizuje się na największe mecze w europejskich pucharach, ale gdy przychodzi mu zagrać w lidze czy pucharze z drużyną środka tabeli, widać kompletne rozprzężenie.

Kolejny problem to forma w meczach domowych. Bernabeu już nie jest twierdzą. Pod względem punktów zdobytych w lidze na własnym stadionie Real zajmuje dopiero czwarte miejsce. W Copa del Rey „Królewscy” zremisowali z trzecioligowymi Numancią czy Fuenlabradą i przegrali z Leganes.

Niewiele lepiej sytuacja wygląda w Lidze Mistrzów. Real dużo lepiej prezentował się w meczach wyjazdowych (3 zwycięstwa na 3 mecze w fazie pucharowej). Spotkania domowe to był istny koszmar i drżenie o awans (dwumecze z Juventusem i Bayernem), który został wypracowany w dużej mierze w „delegacji”.

Potrzeba naprawy

Jak już pisałem Real Madryt to klub, który wciąż dąży do osiągnięcia absolutnej perfekcji. W przyszłym sezonie nie może więc powtórzyć się sytuacja, gdy już w grudniu „Królewscy” wypisują się z walki o ligowe trofeum.

Real musi odzyskać regularność, a w tym celu kluczowe będzie wzmocnienie ławki rezerwowych. W sezonie 16/17 „Królewscy” wygrali Ligę Mistrzów, pokonując po drodze renomowanych rywali, a do tego dołożyli zwycięstwo w La Lidze.

W dużej mierze krajowy sukces „Los Blancos” mogli zawdzięczać postawie zmienników. Morata, James, Danilo czy Mariano perfekcyjnie wywiązywali się ze swoich obowiązków, gdy „pierwszy garnitur” Realu potrzebował odpoczynku.

W letnim okienku przed startem sezonu 17/18 wspomniani zawodnicy odeszli w poszukiwaniu minut. W zamian na Bernabeu ściągnięto wielu młodych zawodników, którzy mieli tak jak poprzednicy zapewniać jakość (i przede wszystkim punkty), gdy Ronaldo, Bale, Modrić czy Kroos będą potrzebowali odpoczynku.

Zmiennicy (nie) na medal

Tym razem plan Florentino Pereza i Zidane’a nie wypalił. Ceballos, Mayoral, Vallejo, Llorente i Theo Hernandez zawodzą praktycznie w każdym meczu. To przez fatalną postawę zmienników Real w pucharze doznał kompromitacji, a w lidze nie liczył się w walce o triumf od prawie pół roku.

Sytuacja z tego sezonu zupełnie nie przypomina tej z kampanii 16/17, kiedy Zidane mógł nawet nie powoływać największych gwiazd na mecze ze Sportingiem Gijon, Eibarem czy Deportivo, a komplet punktów i tak zapewniali James z Moratą.

Na ławce Realu brakuje zawodników, którzy byliby w stanie przesądzić o wyniku spotkania nawet z niżej notowanymi rywalami, podczas gdy doświadczone gwiazdy ładują akumulatory na najtrudniejsze mecze.

Jeśli klub ze stolicy chce w przyszłym sezonie potwierdzić klasę również na hiszpańskich boiskach będzie musiał wzmocnić ławkę piłkarzami, którzy z miejsca zapewnią drużynie jakość, przekładającą się na punkty.

Koniec BBC

Ławka rezerwowych to nie jedyny mankament Realu Madryt. Drużyna potrzebuje również odświeżenia w ataku. Obecnie cały ciężar zdobywania goli spoczywa na barkach Cristiano Ronaldo. Portugalczyk wywiązuje się z tego zadania idealnie, jednak Real potrzebuje zwiększyć potencjał ofensywny.


W tym celu niezbędne wydaje się „poświęcenie” Karima Benzemy w imię dobra całego klubu. Francuz to niewątpliwa legenda Realu Madryt, ale ten sezon to istna groteska w wykonaniu wychowanka Lyonu. Napastnik, który za plecami ma Kroosa, Modrica czy Isco nie może po 30 ligowych meczach mieć na koncie 5 goli (w tym 2 z rzutów karnych).

Transferowy zawrót głowy

Kandydatów do zastąpienia Benzemy na Bernabeu nie brakuje. Na ostateczny wybór niewątpliwy wpływ będzie miała pozycja Cristiano Ronaldo. Portugalczyk ze względu na wiek coraz rzadziej drybluje, wykonuje efektowne sztuczki oraz rajdy skrzydłem. Możliwe jest przesunięcie CR7 na środek ataku, gdzie mógłby wykorzystać jedną ze swoich największych zalet – wykończenie.

Wtedy lukę powstałą na lewym skrzydle mógłby idealnie wypełnić Neymar. Możliwym transferem Brazylijczyka do Realu od tygodni żyje prasa madrycka.

Jeśli jednak Ronaldo miałby zostać na lewym skrzydle „Królewscy” musieliby poszukać kandydata do zastąpienia Benzemy w stosunku 1 do 1. Gdy mowa o nowych „dziewiątkach” pojawia się wiele kandydatur – Kane, Icardi, Lewandowski. Każdy z nich byłby niewątpliwym wzmocnieniem ofensywy Realu Madryt.

Ułatwieniem w transferze któregokolwiek z wymienionej trójki może być dotychczasowa słaba postawa drużyn, w których aktualnie występują.

Kane gra w Tottenhamie, który od lat aspiruje do włączenia się w walkę o najwyższe cele, ale ostatecznie nie przekłada się to w żadnym stopniu na osiągane trofea. Icardi ma już 25 lat i ani razu nie zasmakował gry w Lidze Mistrzów.

Z kolei Lewandowski, który odszedł z BVB do Bayernu w celu osiągnięcia czegoś na arenie europejskiej, najbliżej tego był…w Dortmundzie. Od momentu transferu do Monachium „Lewy” wraz z Bayernem co roku odpada w starciu z hiszpańskimi drużynami, najczęściej oczywiście z Realem.

Transfer do Realu pozwoliłby spełnić marzenie napastników o zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Z kolei Real, sprowadzając zawodnika klasy światowej do linii ataku, znacząco wzmocniłby potencjał ofensywny drużyny. Każda ze stron odniosłaby korzyści.

Życie jak w Madrycie

Już niedługo Real stanie przed szansą potwierdzenia dominacji w klubowej piłce. Finał z Liverpoolem może okazać się czwartym zwycięstwem w Lidze Mistrzów w ciągu zaledwie pięciu lat.

4-3-3
śr. wiek 29 lat
śr. wzrost 181,4 cm
śr. waga 79 kg
{{player.first_name}} {{player.last_name}}
Narodowość {{player.nationality}}
Wiek {{player.age}} lat
Pozycja Bramkarz Napastnik Obrońca Pomocnik
Wzrost {{player.height}} cm
Noga Lewa Prawa Obunożny
1
K. Navas
2
Daniel Carvajal
5
R. Varane
4
Sergio Ramos
12
Marcelo
10
L. Modrić
14
Casemiro
8
T. Kroos
22
Isco
9
K. Benzema
7
Cristiano Ronaldo
19
S. Mané
9
Roberto Firmino
11
Mohamed Salah
7
J. Milner
14
J. Henderson
5
G. Wijnaldum
26
A. Robertson
4
V. van Dijk
6
D. Lovren
66
T. Alexander-Arnold
1
L. Karius
4-3-3
śr. wiek 25,5 lat
śr. wzrost 182,1 cm
śr. waga 75 kg
Absencje
  • J. Matip
  • A. Oxlade-Chamberlain
  • J. Gomez

Minione sezony pokazywały jednak, że ostatnie o czym myślą „Królewscy” w momencie chwały to „spoczęcie na laurach”. Kolejne sukcesy nie potrafią nasycić ambicji zawodników, trenera oraz samego prezesa.

Zawsze można coś ulepszyć, poprawić, udoskonalić. Z takiego założenia wychodzi Real Madryt i to zapewnia im ciągłość wygrywania. Do finału najważniejszych rozgrywek pozostało kilka dni, a mimo to już planowane są wzmocnienia na przyszły sezon. Tak wygląda prawdziwa pogoń za perfekcją.

Mateusz Jankowski

Źródło: własne
Dyskusja 61
24 maj 2018 | 08:18
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
W bardzo dobrym tekście martwi dziwaczny błąd dotyczący PEMK (Pucharu Europy Mistrzów Krajowych) bo tak nazywał się turniej, który był prekursorem LM. Pomijając dziwną uwagę o prestiżu rozgrywek, skąd autor szanowny wziął dane o ilości uczestników? Przecież w 1 edycji grało 16 klubów, w kolejnej 22 itd..
23 maj 2018 | 10:39
+7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Real może zdobyć kolejny Puchar Europy, nawiązać do lat 50. XX wieku i kontynuować niebywałą historię klubu. Jednak przyjdzie taki czas, gdy liderzy z wiekiem stracą formę, dokonywane transfery nie wypalą zgodnie z oczekiwaniami, przyjdzie naturalny kryzys i potrzeba reorganizacji drużyny. Nic nie trwa wiecznie, bo chociaż nie trzeba spadać od razu w kilkuletnią posuchę, to pewne wydarzenia są nieuniknione. Real to potężna marka i zawsze jest wśród faworytów do wygrania wszystkich możliwych rozgrywek, ale dobrze wiemy, że już za czasów Galacticos przez kilka lat Real nie mógł przebrnąć ćwierćfinału LM. Dlatego ich kibice powinni docenić trwające pasmo sukcesów, bo kiedyś nadejdzie - choćby niedługi, ale jednak - ich kres.
22 maj 2018 | 19:52
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Są dwie opcje: jedna żeby strzelał więcej goli od rywali, druga to zmiana składu ;)
22 maj 2018 | 17:43
-47
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To ma być liga mistrzów jak Real nie może to sędzia pomoże
22 maj 2018 | 17:38
+26
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jakiś czas odpoczywalem od tej stronki no i whoah. Na meczykach potrafią pisać dobre artykuły. To czy ktoś z zawartością się zgadza czy nie (ja jako madridista sie zgadzam) to inna kwestia. W końcu temu ma to służyć. Tak czy siak pozytywnie zaskoczył mnie artykuł. Keep goin!
22 maj 2018 | 17:22
+19
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dla Realu Madryt wygrywanie stało się wręcz codziennością. Jebłem xDDDD
22 maj 2018 | 17:33
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
LM na pewno, a farselonka jaką ma codzienność? xD śmieszne wazoniki na otarcie łez xD
22 maj 2018 | 20:47
+14
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
wygrywania.
22 maj 2018 | 16:57
-14
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Naprawdę niewiele potrzeba. Wystarczy żeby skończyło się sędziowanie przeciwko nam (przez to właśnie straciliśmy sporo punktów). Druga sprawa to przyjście Mbappe i Neymara. Z takim składem jedziemy po 4 ligę mistrzów z rzędu, a w lidze Hiszpańskiej pokażemy Barcelonie jak powinno się wygrywać ligę bez porażki.
22 maj 2018 | 16:52
-12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Brawa dla Realu, bo w LM w ostatnich latach prezentują się naprawdę dobrze, ale nie zapominajmy, że w 2016 w finale z Atletico strzelili bramkę po spalonym (nie wiadomo jaki byłby wtedy wynik, być może Atletico wygrałoby 1:0), a w tym roku chyba każdy przyzna, że po prostu nie powinno ich być w finale z powodu pomyłek sędziowskich.
22 maj 2018 | 17:23
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Trudno się z Tobą nie zgodzić. Problem w piłce nożnej jest taki, że występuje tu tak zwany efekt motyla. Jedna sytuacja wpływa na resztę zdarzeń dlatego po meczu nie ma czegoś takiego jak:
- ok, ci strzelili jednego nieprawidłowego gola więc im odejmiemy, a Ci powinni mieć karnego więc damy im teraz strzelić.
22 maj 2018 | 17:29
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
W takim razie niepotrzebne są wszelkie dyskusje o kontrowersjach itp., niepotrzebnie zaprasza się eksperta do Ligi+, żeby rozstrzygał sporne sytuacje. Prawdą jest to, co piszesz, bo nie wiemy co by się stało, gdyby sędzia nie podyktował karnego itp., ale przyjmujemy tu po prostu najprostszy możliwy model. Ale jedną rzecz na pewno można stwierdzić, czyli fakt komu sędzia w danym meczu pomógł, a komu zaszkodził. ;-)
22 maj 2018 | 17:41
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Pomyłki pomyłkami kolego ale umówmy się, że drużyna, której Benzema strzela dwie bramki gdzie bramkarz dostaje wręcz kosmicznego wylewu i prezentuja bramki Realowi samemu nie wykorzystując masy okazji nie ma prawa grac w finale. PSG też tylko tłukło głową w mur w dwumeczu. Juve dało nie powiem czego w Turynie i istotnie grało naprawdę dobrze w Madrycie i kto wie moze by awansowalo gdyby nie fatalny błąd Benatii ktory skutkował zasłużonym karnym
22 maj 2018 | 17:50
-13
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To można równie dobrze drogi kolego powiedzieć, że Real nie ma prawa grać w finale, jeśli wygrał z tak słabo dysponowanym Bayernem tylko dlatego, że ich bramkarz popełnił błąd, a sędzia nie podyktował dwóch karnych dla Niemców. :P
23 maj 2018 | 10:28
0
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Z tego co sie orientuje to wygrywa się po błędach przeciwnikow w piłce
23 maj 2018 | 10:34
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Niestety, ale zdarza się też po błędach sędziów. Ale w sumie to co napisałeś to też prawda, bo gdyby piłkarze nie popełnili błędu i np. Marcelo nie zagrał ręką, Ramos nie sfaulował Lewego, to sędzia też nie popełniłby błędu. :P
22 maj 2018 | 16:30
+17
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Kolejny, przyjemny do czytania artykuł. Oby takich więcej :)
22 maj 2018 | 16:22
+24
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Boże aż się rzygać chce od czytania tych bzdur. Ja jako fan realu nie mogę się doczekać wprowadzenia VAR (chociaż nie jestem jego zwolennikiem z uwagi na tempo, w jakim odbywa się weryfikacja). Real też cierpi na nieuwadze sędziów, ale wiadomo - kogo obchodzą błędy na korzyść przegranego zespołu? W La liga jesienią w 21 kontrowersyjnych sytuacjach real dostał 0 karnych, a w kolejnych 7 ewidentnych karnych dostał również 0. W pierwszym meczu przy prowadzeniu Bayernu bawarczycy dostają karnergo z kapelusza (na szczęście Vidal pudłuje). Ile sytuacji na spalonym (lub na granicy salonego) są puszczane na niekorzyść realu - nikt do tego nie wraca, bo nie padła z tego bramka. Dajcie już proszę spokój z tym gównażerskim gadaniem. Real to drużyna bardzo niepokorna i nieregularna, (dlatego problemy w lidze) ale prawdą jest, że w LM gryzą trawę i korzystają ze szczęścia. Drabinkę mieli tragiczną i są w finale, a Barca z najłatwiejszą drabinką w historii LM nie poradziła sobie mając zaliczkę 3:0 z wyjazdu. Real Pokonał Mistrza Francji, Niemiec i Włoch. Teraz zostaje rewelacja Premier League - jeśli wygrają, to nikt bardziej, niż oni nie zasłużył na trofeum.
22 maj 2018 | 16:46
+13
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
miałem na myśli oczywiście bzdury w komentarzach (artykuł jest fajny)
22 maj 2018 | 18:15
-4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mistrz Francji to nie wyszedł z grupy
22 maj 2018 | 16:11
+10
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Na dłuższą metę nie ma możliwości być niepokonanym, niezależnie od składu. Myślę, że wzmocnienie 3 pozycji mogłoby wnieść Real na nieco wyższy poziom obecnie. Po 1 bramkarz: De Gea i temat transferu przewija się od dobrych 3 lat. Nie twierdze, że Keylor jest zły, wiele razy ratował im tyłek, ale jednak zdarzają mu się spore wpadki, i to coraz częściej ostatnio. Po 2 szybki skrzydłowy: Salah lub Hazard (ew. Neymar, ale w to chyba mało kto wierzy i ten transfer mógłby się odbić Realowi czkawką przez jego pajacowate zachowanie). Po 3 solidny napastnik za Benzeme: na Lewandowskiego już raczej nie ma co liczyć, ale Icardi nie wydaje się być nieosiągalny, a 20 goli w lidze powinien zapewnić.
22 maj 2018 | 16:09
-17
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Może potrzeba wiecej opłaconych i przestraszonych sedziow w LM ktorzy ciagna za Madrytem? Dlatego w LM nie ma i nie bedzie nigdy VAR bo Madryt ma wygrywac tyle w temacie.
22 maj 2018 | 15:56
+11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Każdą drużynę prędzej czy później pokona się, nie było i nie będzie teamów niepokonanych.
22 maj 2018 | 15:56
+10
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Fajny artykuł
22 maj 2018 | 15:45
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Sędziowie kochają Real.
22 maj 2018 | 15:44
-25
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Tylko Ronaldo odejdzie i przestana wygrywac LM. Nie dlatego ze jest taki dobry, tylko dlatego ze za nim idzie kupe kasy. Nie bedzie CR7 nie bedzie sie oplacalo ciagnac RM do finalu.
22 maj 2018 | 15:53
+11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Cóż za głęboka analiza prosto z kałuży.
22 maj 2018 | 15:38
(Edytowany)
Wolalbym obejrzec final roma - bayern bo liverpool zostal przepchniety, a real? Real jest od dwoch lat ciagniety za uszy. Czekam na var i te komentarze „var zabija ducha gry”
-25
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wolalbym obejrzec final roma - bayern bo liverpool zostal przepchniety, a real? Real jest od dwoch lat ciagniety za uszy. Czekam na var i te komentarze „var zabija ducha gry” To sedziowanie mnie juz nawet nie bawi.
22 maj 2018 | 16:11
(Edytowany)
Faktycznie, bo kontrowersyjne sytuacje dotyczą się tylko drużyny, która przegrała. Nikt już nie pamięta ewidentnego karnego za sanki na Mane czy kilku innych dyskusyjnych sytuacji w drugą stronę. Z tego co kojarzę to w dwumeczu w kontrowersjach było jakoś 4:4 dla obu stron. Sędziowie podejmują decyzje z których mogą się potencjalnie wybronić, są za to skrupulatnie rozliczani, więc często puszczają grę, niepodyktowany karny to mniejsze zło od karnego z kapelusza.
+8
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Faktycznie, bo kontrowersyjne sytuacje dotyczą się tylko drużyny, która przegrała. Nikt już nie pamięta ewidentnego karnego za sanki na Mane czy kilku innych dyskusyjnych sytuacji w drugą stronę. Z tego co kojarzę to w dwumeczu w kontrowersjach było jakoś 4:4. Sędziowie podejmują decyzje z których mogą się potencjalnie wybronić, są za to skrupulatnie rozliczani, więc często puszczają grę, niepodyktowany karny to mniejsze zło od karnego z kapelusza.
22 maj 2018 | 15:34
(Edytowany)
Ale rakowisko w komentarzach dopierdające się do Realu że są po raz trzeci z rzędu w finale przez sędziego. Ale wy smutne życie musicie mieć wypisując takie głupoty. Żal mi was dzieci.
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ale rakowisko w komentarzach dopierdające się do Realu że są po raz trzeci z rzędu w finale przez sędziego. Ale wy smutne życie musicie mieć wypisując takie głupoty. Żal mi was dzieci z Katalonii.
22 maj 2018 | 15:33
+17
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Liga Hiszpańska zdominowała Europejskie Puchary
22 maj 2018 | 15:30
+30
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To czego potrzebowali to już dostali na etapie ćwierćfinału i półfinału ,kupe szczęścia i pomyłki na ich korzyść .Wydaje mi się że finał będzie formalnością głównie przez obrone Liverpoolu ,oni nie będą w stanie przeciwstawić się ofensywie Realu ,do tego dochodzi ogromne doświadczenie z poprzednich lat .
22 maj 2018 | 15:19
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Hala Madrid ♥ Trzecia Liga Mistrzów z rzędu , jest nasza !
22 maj 2018 | 15:04
-11
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Artykuł sponsorowany :P
22 maj 2018 | 14:53
+43
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie było, nie ma i nie będzie drużyn niepokonanych.
22 maj 2018 | 14:45
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Co zrobić, aby być niepokonanym? Nigdy nie uznać się za niepokonanego. Jeżeli uważasz, że jesteś niepokonany, czyli najlepszy, to automatycznie wychodzisz z założenia że niema nikogo lepszego. Co za tym idzie, nie ma rywala który będzie wymuszał ciągły trening nad rozwojem, a bez tego Twój własny rozwój zwalnia. Dogania Cię ktoś inny, i spadasz z piedestału. Zauważyłem to na bazie Ronaldo i Messiego. Jeżeli jeden dominował w sezonie, w drugim opadały wyniki. Potem się okazywało, że np. Messi pozwala sobie na mocne naginanie diety, itp. Nigdy nie można wychodzić z założenia, że jest się najlepszym. Pokora i ciężka praca są niezbędne do tego, aby zbliżyć się do ideału.
22 maj 2018 | 14:32
-31
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Pamiętam jak fani Realu mieli pretensje do fanów Barcelony o to, że ci się tak jarają zwycięstwem 6-1 nad PSG i co chwila piszą "macie ból dupy bo Barca wygrała!", jak widać historia lubi się powtarzać, bo jak Real wygrywa trudne mecze dzięki sędziom - szczególnie tegoroczny dwumecz z Bayernem, to jedynymi argumentami fanów Realu są "macie ból dupy!" albo "Barcy też pomagają sędziowie"
Śmiechłem
22 maj 2018 | 15:14
(Edytowany)
Chłopczyku, no napiszę do Twojego Ojca na Facebooku i skończy się śmieszkowanie xd
+6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Chłopczyku, bo napiszę do Twojego Ojca na Facebooku i skończy się śmieszkowanie xd
22 maj 2018 | 15:31
+16
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Powiem Ci tak, nie ważne co powiesz i nie ważne jak Barcelona dobrze grała w tym sezonie, ich wyników w następnym sezonie nikt nie będzie pamiętał a jeśli Real teraz wygra LM to przejdzie do historii i zawsze o tym się będzie pamiętać
22 maj 2018 | 15:42
+16
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Dwumecz gdzie jedynym rażącym błędem była reka Marcelo. Znajdź sobie jakąś ścianę a potem się rozpędź i walnij w łeb to może nie będziesz w tedy głupot takich wypisywał.
22 maj 2018 | 14:32
+15
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Potrzebują kasy Pereza
22 maj 2018 | 14:28
+22
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Zidane ma smykałkę do Ligi Mistrzów :
- gol przeciwko Leverkusen z woleja dający 9 puchar
- był asystentem Carlo gdy Real zdobywał La Decime
- wygrana LM w Mediolanie z Atletico
- wygrana LM w Cardiff z Juve
- teraz finał w Kijowie z Liverpoolem
23 maj 2018 | 12:13
-1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To jest Zidane chlopaku...
22 maj 2018 | 14:19
-39
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Szkoda tylko, że sędzia pomógł Realowi w półfinale z Bayernem :)
22 maj 2018 | 14:24
+12
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Szkoda tylko że sędzia pomógł Liverpoolowi w półfinale z Romą takie pierdolenie błędy na tym poziomie zawsze będą to co się działo rok temu w meczu Barca PSG to był szczyt spierdolenia jak jednnostronnie można sędziować mimo to nie ma co narzekać bo to nic nie da tylko trzeba czekać aż ulepszą VAR i za 2 lata będzie w LM
22 maj 2018 | 14:51
-21
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Następny down - szczyt spierdolenia?, w meczu gdzie jedna drużyna grała druga asystowała i 5 bramek było jak najbardziej prawidłowych dla Barcy. I to downie porównujesz do meczu gdzie Bayern ciśnie real, jest lepszy ma awans w danym momencie i sędzie gwiżdze spalonego widmo Lewego i wyrzuca Vidala za darmo (w tamtym momencie za darmo) i mecz się kończy. Jakim trzeba być spierdolonym idiotą, aby porównywać te dwa mecze. W tym roku to nawet nie mówię, bo sytuacje mówią same za siebie - drukarnia z bayernem i psg.
23 maj 2018 | 19:32
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
spierdolony jest twój mózg,nastawiony na jedną stronę-przypomnij sobie opinię niemieckich ekspertów co do oceny kontrowersji z tamtego meczu -vidal powinien wcześniej wylecieć z boiska za faul popełniony na którymś graczu realu w 49 minucie,druga bramka dla bayernu była po spalonym -według wielu obserwatorów wynik tego spotkania w normalnym czasie oscylował około remisu
22 maj 2018 | 14:27
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie, nie pomógł. Tylko twój Robercik zawiódł (jak zwykle w ważnych meczach:) )
22 maj 2018 | 14:17
(Edytowany)
„Królewscy w 2016 roku przeszli do historii jako pierwszy klub, który obronił Ligę Mistrzów." - tu jest błąd, obroni w roku 2017
+36
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
„Królewscy w 2016 roku przeszli do historii jako pierwszy klub, który obronił Ligę Mistrzów." - tu jest błąd, obronili w roku 2017
22 maj 2018 | 14:13
-43
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
"Po drodze do finału Real wyeliminował PSG, Juventus Turyn oraz Bayern Monachium. Żadna z tych czołowych ekip nie potrafiła znaleźć sposobu na pokonanie europejskich hegemonów."
Nie znaleźli też sposobu na sędziów :-)
22 maj 2018 | 14:22
+13
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
wow, sędziowie się mylą kto by pomyślał,ten sport stał się dla nich za szybki i to wiadomo od dawna ale zarówno jest zbyt popularny by wprowadzać od razu radykalne zmiany takie jak VAR więc nie dziwne że tego nie ma jeszcze wszędzie bo jest z tym wiele problemów ale za 2-3 lata Var będzie zawsze i wszędzie i będą ludzie narzekać ze piłka straciła ducha gry. Ale w twoim przypadku to po prostu ignorancja i ból dupy obejrzyj sobie powtórkę meczu Roma-Barca ubaw przedni bez OwnGola Barcy nie idzie w LM :)
22 maj 2018 | 14:27
+18
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Pięknie to ująłeś :) Ból dupy taak pięknie smakuje.. :D Ps. czekaj czekaj... a mecz z PSG rok temu? Wtedy też taki głośny byłes na temat sędziowania? :D Sędziowie mylą się na każdym praktycznie meczu a ze akurat Real i Barca są w największym zainteresowaniu to zawsze będą dostawać po dupie ;)
22 maj 2018 | 14:45
-14
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Tylko downy to minusują, mają czarno na białym jak real kolejnego roku przepychają, ale będą pier.olić bzdury, że w obie strony się mylą, albo o bólu dupy. Jak taki mądry jeden z drugim to idź zapierdalaj do roboty i niech co jakiś czas połowę Twojej pensji dostaje kto inny i powiedzą Ci, ze księgowa się pomyliła - trudno.
22 maj 2018 | 15:19
+5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie pomyślałeś że na filmiku są tylko akcje które sprzyjają/mogą sprzyjać Realowi, a autor nie umieścił akcji przeciwko Królewskim? xd
22 maj 2018 | 15:53
-7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
A nie pomyslales, ze moze takich sytuacji nie bylo ? ;) jak pamietam co prawda jedna, gdzie mogli uznac bramke Isco z Juve, ale mogl byc spalony. Wiec masz jeden byc moze blad do kilkunastu. Taki malutki niuans.
23 maj 2018 | 19:38
-3
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
upraszczasz sprawę-wynik meczu nie ma takiego przełożenia jakie zaproponowałeś -możesz spokojnie zapisać się do PIS tam zrobisz karierę -masz potencjał populisty
22 maj 2018 | 15:20
-5
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
To jak Real zostal przepchniety to sie nie miesci w glowie. Sedziowie zawszs popelniaja bledy, ale najczesciej raz na Twoja korzysc, a innym razem na Twoja niekorzysc. W meczach Barcelony, Liverpoolu, Chelsea, Interu i wielu innych druzyn. Sedziowie popelnianac blad pomagali im w pojedynczym meczu wygrac. Tylko tu mamy 6 meczy...w jednym sezonie !!! To jest niewyobrazalne. Najzabawnjensze, ze kibice Realu tego nie widza. Ich zdaniem sedzia ma prawo do bledu, a nawet KILKUNASTU na korzysc Realu, bo przeciez innym tez kiedys RAZ swoja decyzja pomogli.
Jak ktos nie dostrzega przepychania Realu, to jest infantylnym i naiwnym czlowiekiem. Bo raz czy nawet dwa mozna popelnic blad, ale nie wierze, ze kilkanascie jest przypadkiem.
22 maj 2018 | 18:11
-2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Kibice Realu maja to w dupie.. to ze niektorzy z nich odpowiadaja na zalosne zaczepki przegrywow kibicujacych barcelonie nie znaczy ze ktos sie tym przejmuje. Kibice Realu beda ogladac czwarty final w 5 lat z ich druzyna w roli glownej, i to nas interesuje, a nie ze jakis tam uzytkownik meczykow pierdoli jakies brednie. Smutne jest tylko to, ze Real i tak wygralby wszystkie te kontrowersyjne mecze, ale przez sedziow, nie mowi sie o potedze Realu tylko o chujowej pracy sedziow. Ale ostatecznie, mam to w dupie bo najwiekszy rywal, i inni europejscy hegemonii jeszcze dlugo dlugo dlugo nie powtorza podobnego wyniku, a moze nawet nigdy.
22 maj 2018 | 14:12
(Edytowany)
Już widze jak meskłeunklopy tam drżą z kupą w majtach, że Real wygra 3 razy ligę mistrzów, a ich klubik co tyle przez ostatnie lata wydał na sędziów nawet nie zbliżył się do takiego wyczynu jest teraz w dołku xD i wygrywa jakieś wazony
-6
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Już widze jak meskłeunklopy tam drżą z kupą w majtach, że Real wygra 3 razy ligę mistrzów, a ich klubik co tyle przez ostatnie lata wydał na sędziów nawet nie zbliżył się do takiego wyczynu i jest teraz w dołku i wygrywa jakieś wazony xD
22 maj 2018 | 14:05
-7
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Meczu z Getafe
22 maj 2018 | 13:51
-35
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Sprzedania ronaldo potrzebują
{{comment.created_datetime}}
(Edytowany)
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Edytuj (jeszcze przez {{minuteUnit}})

Terminarz spotkań

26/06
17:00
26/06
21:00
{{match.score}}
Ranking

Bukmacherzy

Specjalna oferta na mundial Rosja 2018! Graj u jednego z największych legalnych bukmacherów w Polsce!
Pakiet powitalny na mundial! Bukmacher polecany przez liczne grono ekspertów, m.in. Tomasza Hajtę i Mateusza Borka
Odbierz 20zł bez depozytu za samą rejestrację, a następnie dokonaj pierwszej wpłaty i zgarnij bonus 100% do 500zł!
Do góry Czat News Tabela Zawodnicy